Puchar Polski w Ciechanowie

Od 7 do 9 marca 2014 roku 267 zawodników z 36 klubów. Do tej liczby uczestników trzeba dodać trenerów, sędziów, oficjalnych gości oraz „niezliczone” grono wielbicieli Taekwon-do, spotkali się w Ciechanowie. A stało się to za sprawą Michała Korzybskiego Głównodowodzący w Klubie Matsogi Ciechanów, który zorganizował Puchar Polski Juniorów i Seniorów Taekwon-do.

 

Nim jednak rozpoczęliśmy rywalizację, po odbyciu wszystkich procedur zgłoszeniowych, kiedy już znane były wyniki losowania a wszyscy zwodnicy i część trenerów zaczęli śnić o pucharowych sukcesach. W piatek, późnym wieczorem  Zarząd PZTKD zabrał się do wytężonej pracy. Pomimo niesprzyjającej pory i zmęczenia wynikajacego z długiej dla większości podroży do Ciechanowa. Uczestnicy zebrania zgodnie z doktryną nieznanego autorstwa, „Nińdzia musi być twarda a nie miętka”, byli aktywni i twardzi w obronie swoich wniosków i postulatów.

Czym zajmował się Zarząd, miedzy innym: regulaminem sportowym oraz regulaminami porządkującymi działalność klubów i komisji egzaminacyjnych. Bardzo ważnym punktem było omówienie organizacji wyjazdu na Mistrzostwa Europy do Włoch. Zarząd rozpatrywał sprawy bieżące, a co najważniejsze przejął w poczet PZTKD kolejne trzy kluby. Wszystkie nowe stowarzyszenia reprezentują Dolny Śląsk, a są to: Jaworska Sportowa Akademia Taekwon-do, Prochowicki Klub Sportowy Taekwon-Do „Champion” oraz SKF Trójka Legnica. Po wyczerpaniu wszystkich punktów porządku zebrania, przewodniczący zakończył obrady.

Pierwszy dzień zawodów - początek trochę się ślimaczył. Powodem tego wolnego tempa przebiegu rywalizacji była kontynuacja badań zawodników kadry narodowej związanych z panowaniem nad emocjami i agresją ( o których już pisałem na naszym portalu w relacjach ze zgrupowania w COS Spała). Jak wcześniej wspominałem, kontrolna próba krwi musi być pobrana w warunkach stresu przedstartowego. Dlatego na wielu planszach, z powodu usprawiedliwionej nieobecności zawodnika przekładano pojedynki, a co najgorsze ten początkowy niespieszny rytm udzielił się sędziom, trenerom i zawodnikom. Tak więc rywalizacja trwało baaaaaardzo długo, bo zakończyliśmy ją około 20.00.

Drugi dzień w związku z myślą wszystkich uczestników o powrocie do domu, wyraźnie różnił się tempem rozgrywania konkurencji. Zawody zakończyły się zgodnie z planem.

Podsumowanie: Organizacja - Michał Korzybski przyzwyczaił nas do wysokiego standardu i standard po raz kolejny jest utrzymany. Sala, nagrody, gastronomia i zakwaterowanie na bardzo dobrym poziomie. Z przyjemnością jadę do Ciechanowa (choć mam aż 500 km).

Wyniki, wszyscy znają PZTKDLive na bieżąco informował o losowaniach i wynikach rywalizacji.

Poziom sportowy - dobry. Trzeba przyznać, że dało się odczuć presję selekcji do kadry, jaką mieli zawodnicy pretendujący do Reprezentacji Narodowej. Wiele pojedynków miało bardzo dynamiczny charakter, z podkreśleniem dynamiczny a nie taktyczny. Sędziowie „ nie przeszkadzali” w pozytywnym tego słowa znaczeniu, nie słyszałem narzekania trenerów na prace arbitrów a to znaczy, że było dobrze. Oczywiście jest to moja subiektywna ocena.

Od poniedziałku pięciu trenerów reprezentacji pracuje nad materiałem jaki zebrali przez dwa dni zawodów. Pierwsze działania dotyczące selekcji do kadry rozpoczęły się, już podczas Pucharu. Zainteresowani wiedzą, że prowadzone były rozmowy z zawodnikami i ich trenerami dotyczące przyszłego kształtu naszej drużyny na ME w Riccione.