Grand Prix w Rybniku - ostatni sprawdzian kadry

Rywalizacja podczas Grand Prix Polski Taekwon-do była ostatnim sprawdzianem sportowym, na podstawie którego trenerzy kadry podejmowali decyzje dotyczące składu reprezentacji , która będzie walczyła o medale w podczas ME 2014 w Riccione.

 

Do Rybnika przyjechało 281 zawodników, którzy rywalizowali w trzech grupach wiekowych: juniorów, seniorów i seniorów starszych (+35 lat). Tak jak we wstępie do relacji z GP, pisałem był to ostatni sprawdzian dla szerokiej kadry juniorów i seniorów. Wyniki sobotnio-niedzielnej rywalizacji zaowocują powołaniami na zgrupowanie reprezentacji, które rozpocznie się od 12 kwietnia w COS Zakopane. Dlatego też, ze zdziwieniem trenerzy kadry kobiet przyjęli absencję części zawodniczek pretendujących do drużyny narodowej. Być może powodem tego było wpisanie wstępnego składu do aplikacji online ME. Jednak dla pełnej jasności, powołany na wyjazd na zawody jest ten kto otrzymał pismo z PZTKD, a aplikację można zmieniać do 15 kwietnia. Czyli nanosić zmiany można jeszcze podczas zgrupowania przez wyjazdem do Włoch.

Rywalizacja w związku z kwalifikacją do MP i ME była bardzo zacięta, widać było pracę jaką wykonali zawodnicy przez trzy tygodnie jakie minęły od Pucharu Polski w Ciechanowie. Wszystkie spostrzeżenia były skrzętnie odnotowywane przez trenerów. Jeśli ktoś pilnie obserwował to zauważył, ciągłe konsultacje i wymianę poglądów w sztabie szkoleniowców naszej reprezentacji. Dobry wynik osiągnięty na ubiegłorocznym Championacie Europy, na pewno nie uśpił naszej „czujności” trenerskiej, stąd wzmocnienie sztabu szkoleniowego piątym, bardzo doświadczonym sportowo trenerem. Bezpośrednie przygotowanie do startu w ME 2014 rozpoczniemy od 12 kwietnia, 21 kwietnia (w lany poniedziałek) ruszymy do Włoch. Gdzie od 24 do 27 kwietnia będziemy bronili tytułu najlepszej reprezentacji Taekwon-do w Europie.

Teraz o samych zawodach, nim rozpoczęła się rywalizacja trenerzy a potem Zarząd PZTKD analizował procedury związane z organizacją imprez sportowych. Czego efektem będzie opracowanie pewnych standardów dotyczących np. umieszczenia sponsora głównego jakim jest Związek na plakatach, na logo imprezy czy dyplomach, ważny element to dostęp do Internetu jaki musi mieć biuro zawodów. Najostrzejsza dyskusja dotyczyła usprawniania procedur zgłaszania się do zawodów, propozycje dotyczyły konsekwencji jakie poniesie ten kto nie dopełnia obowiązków przy aplikowaniu swojej drużyny. Rozpiętość wymiaru kary była duża, począwszy od wieloletniego więzienia a skończywszy na karze finansowej, ten temat tez będzie uregulowany stosownymi decyzjami władzy wykonawczej. Zarząd podejmował jeszcze decyzje wynikające z bieżącej pracy związku.

Same zawody przebiegały sprawnie, zgodnie z programem minutowym wyliczonym przez Dyrektora zawodów Romana Lewickiego. Dobra praca wolontariuszy, którzy wspierali organizacyjnie Rafała Poleszaka, sympatyczna atmosfera przy bufecie dla trenerów i sędziów. Dobre obiady, szczególnie niedzielny z tradycyjną kuchnia śląską, wywołał dyskusje na temat potraw regionalnych. Mam nadzieję, ze efektem tego będą zawody w Białymstoku połączone z degustacją babki lub kiszki ziemniaczanej. Miejsca zakwaterowania podczas GP, mogę pisać o „Stodołach” , bo tam mieszkał między innymi Dolny Śląsk. Bez zastrzeżeń wszystko nocleg i wyżywienie na dobrym poziomie.

Z ciekawostek, podczas zawodów odbyło się podsumowanie konkursu dla klubów współpracujących z firmą TopTen Sport , nagrodę otrzymały trenerki Ania Misztal i Dorota Mazur z SKT AN-DO Pruszcz Gdański. Autorowi relacji udało się również uwiecznić fotograficznie, fragment seminarium jakie prowadził Mistrz Jerzy Jedut dla jednej z przyszłych "reprezentacyjnych" nadziei polskiego Taekwon-do.