Jesteśmy w Taszkencie!

Po prawie 24 godzinnej podróży dotarliśmy do Taszkentu!

Wylądowaliśmy chwilę po godzinie 7:00 lokalnego czasu na starym, bardzo komunistycznym lotnisku. Pod asystą służb mundurowych oraz kilkunastu innych „funkcjonariuszy” przewieziono nas szczelnie wypełnionym pasażerami autobusem do terminala. Tam po przejściu bardzo powolnej, dokładnej kontroli dokumentów, wyrobieniu wiz, a następnie wypełnieniu deklaracji wwozowych mogliśmy wreszcie pobrać bagaże i udać się … na ich kolejną kontrolę. Cała procedura na lotnisku po przylocie zajęła grubo ponad godzinę. Powitał nas Mistrz Gennadi Han, który wraz z innymi członkami uzbeckiego Taekwon-do przewiózł nas samochodami do hotelu, gdzie bezpośrednio po zostawieniu bagaży w pokojach, zeszliśmy na śniadanie po którym mieliśmy około 4 godzin na sen.

Chwilę przed 15:00 w hotelowym lobby kolega Rafał Zgorzelski zebrał od każdej osoby pieniądze w celu ich wymiany u lokalnych cinkciarzy. Tu ciekawostka: w banku lub kantorze otrzymalibyśmy kurs około 2700 SUM za 1 USD. Dzięki wymianie „na czarnym rynku” otrzymaliśmy kurs 6300. Każdy z nas otrzymał po wymianie spory plik banknotów. Najwyższym, choć rzadkim, nominałem jest 5000 SUM. Najczęściej jednak operuje się banknotami 1000 SUM. Przy wymianie 20$ otrzymało się ponad 120 banknotów. Następnie gospodarze zabrali nas na obiad. Zdecydowana większość lub nawet wszyscy byli zadowoleni z tego, co nam zaserwowano.

Po obiedzie pełny skład udał się na spacer by poznać nieco miasto. Osobiście bardzo pozytywnie się rozczarowałem patrząc przez pryzmat pierwszego wrażenia – lotniska. Miasto jest bardzo spokojne, tempo życia o wiele niższe niż w Europie. Sami mieszkańcy są bardzo pozytywnie nastawieni do naszej obecności, co udokumentowano na głównej fotografii tego artykułu. Dosłownie co kilkadziesiąt metrów porządku pilnuje umundurowany policjant. Ich uwadze nie umknie nawet najmniejsze przewinienie, o czym sami przekonaliśmy się na własnej skórze kierując obiektywy aparatów nie tam, gdzie powinniśmy. Zwraca uwagę także czystość ulic.

Jutro o 9:00 wyruszamy na halę, gdzie od 10:00 (6:00 czasu polskiego) przez 4 godziny będziemy toczyć pojedynki z Uzbekami. Trzymajcie kciuki!

Foto: własne, Szymon Szczepanek, Marcin Wołosz