Puchar Polski Taekwon-do w Mykanowie - rywalizacja

Zakończyła się pierwsza kwalifikacja do Mistrzostw Polski Seniorów i Młodzieżowców, które odbędą się w maju w Kłobucku.

Pierwszy dzień Pucharu zdominowała rywalizacja seniorów. Od godziny 9.00 na czterech planszach do układów i walki oraz piątej do technik specjalnych w anturażu nowych ekranów telewizyjnych, rozpoczęła się rywalizacja nie tylko o punkty do MP ale również o miejsce w kadrze na ME w Mariborze. Liczba zgłoszonych do startu zapowiadała długi dzień. Tak też się stało. Przygotowania do gali finałowej były tłem dla toczących się ostatnich pojedynków repasażowych. Długi sobotni dzień zakończył się galą finałową, podczas, której pojedynki Taekwon-do przeplatane były pokazami znanej w całym kraju orkiestry i mażoretek . Galę obserwowała spora grupa publiczności, walki były dynamiczne i na pewno zgromadzonej widowni mogły się podobać.

Kolejny dzień zmagań okazał się najdłuższym drugim dniem rywalizacji w historii ogólnopolskich imprez sportowych Taekwon-do. Utworzono dodatkową grupę juniorską 5-2 Kup, tam rywalizacja odbywała się bez repasaży. Mimo wszystko liczba pojedynków wzrosła o prawie setkę. Efektem czego ostatni zainteresowani opuszczali salę kwadrans przed dwudziestą w niedzielę.

Co do samej rywalizacji, to w finałach znaleźli się zawodnicy, wchodzący aktualnie w skład kadry juniorów i seniorów. Poziom w wielu kategoriach niezły. Determinacja w walce i przygotowanie u najlepszych na dobrym poziomie. Walka o punkty i medale, mające potem odzwierciedlenie w generalnej klasyfikacji, spowodowała, że pojedynki miały bardzo „Polski” charakter. Inaczej mówiąc, często w użyciu była tzw. „Polska gała”.

Powodowało to frustracje u trenerów, gdyż wymiany ciosów w zwarciu były punktowane tak jak to się ma na Mistrzostwach Europy czy Świata. Czyli równo dla obu stron uderzających. A, że koszula bliższa ciału, to każdy z sekundantów był przekonany, że to jego uderzał najśliczniej. Stąd pomimo zachwytu nad nowym systemem Sportdata, pojawiły się komentarze, że sędziowanie jest po staremu.

Niektórzy moi koledzy trenerzy, sugerowali sędziom wizytę o specjalisty, który profesjonalnie może poprawić ostrość widzenia. Lub zapraszali na wizytę na swojej sali sportowej, gdzie domyślam się pokazaliby jak wygląda prawdziwe Taekwon-do. Ja tylko pragnę przypomnieć, że sędziowie są z naszych klubów i trenowali na naszych salach. Więc, jeśli ktoś uważa, że arbiter jest nierzetelny, to jest to, koledzy trenerzy nasza robota. Bo myśmy tych ludzi wyszkolili, a może nawet trochę wychowali.

Uśredniając, sędziowie wykonali dobrą robotę, nauczyli się używać nowego narzędzia pracy. Co do uwag, to proponuję zwracać się do Szefa czyli Romana Lewickiego. Pozbywanie się emocji poprzez wrzutki na portale społecznościowe, powoduje reakcje osób, które z naszym Taekwon-do już nie mają wiele wspólnego. A to co było 5 czy 6 lat wstecz to już historia.