To już jest koniec

To już jest koniec, możemy wracać do domu. Zakończyły się Mistrzostwa Europy Juniorów i Seniorów w Mariborze.

 

Nasze miejsce w Europejskim Taekwon-do zostało określone. Mamy trochę więcej niż rok na pracę, która może poprawić pozycję jaką w generalnej klasyfikacji teraz zajmujemy. Wynik w postaci 34 medali może być różnie oceniany w porównaniu z wynikami z Tampere 2016 i Sofii 2017. Te sześć złotych medali, poprzedza 13 srebrnych. To jest trzynaście finałów, których nie udało się zamienić na złoto. Ale to, tylko takie gadanie co by było gdyby.

Z obserwacji naszej trenerskiej, wynika, że nastąpiła bardzo ścisła specjalizacja. Norwegia zdominowała układy. Irlandczycy specjalizują sie w walkach. Rumunia zdominowała wszystkie konkurencje techniczne, tylko jakimś trafem udaje się wyrwać im coś z konkurencji technik specjalnych. Trzeba mieć Karolinę Dziurę, aby w dogrywce pokonała czy to indywidualnie czy w drużynie skaczące Rumunki. Rosjanie walczą, skaczą i robią układy.

Dużo by mówić o poziomie walk sportowych. Na pewno wydolność i przygotowanie fizyczne stanowiło atut naszych przeciwników. Każdy trener wie, jeśli zawodnik dysponuje dużym arsenałem technicznym i posiada umiejętność realizowania założeń taktycznych to może, toczyć walkę z różnymi przeciwnikami bez względu to, jaki styl walki  preferują. Jeśli są braki techniczne, to ciężko sobie poradzina planszy z ograniczonym arsenałem.

To jest prośba do trenerów, o pracę nad wszechstronnością. Nie ograniczanie, się tylko do technik, które w krótkim czasie dadzą punkty na krajowych zawodach. Ale o zadbanie w procesie treningowym o wszechstronny rozwój zawodnika.

Na bezpośrednie rozmowy o poziomie Mistrzostw, oraz ocenę tego co zobaczyli poszczególni trenerzy w Mariborze zapraszam na najbliższych zawodach ogólnopolskich. Polecam rozmowę z następującymi trenerami: Jarosławem Suską, Łukaszem Stawarzem, Marcinem Wołoszem, Adamem Alenowiczem, Łukaszem Ciężkim, Łukaszem Sudakiem i w sprawie testów siły z Karolem Beranaciakiem.