Niedziela II dzień zgrupowania

Niedziela 13 kwietnia to normalny dzień pracy, zgodnie z planem od 9.00 zawodnicy rozpoczęli trening układów. Następnie nasi reprezentanci doskonalili umiejętności związane z walką sportową.

 

Już drugi dzień zgrupowania przyniósł zmiany związane z planem dnia, pierwsze doświadczenia po porannych zajęciach skłoniły zespół szkoleniowy do zmiany akcentów treningowych. O jutra zajęcia od 9.00 będą przeznaczone na doskonalenie walki, od 10.30 do 11.30 „indywidualni układowcy” będą pracowali pod okiem Jarka Suski, a od 11.30 do 13.00 ponownie trening z akcentem na walkę. Tak więc dopołudniowe zajęcia dla kadry mężczyzn i kobiet będą spięte treningiem układów przeznaczonym dla obu grup. Pierwsze obserwacje kadry kobiet i mężczyzn poczynione przez sztab szkoleniowy utwierdzają w przekonaniu , że wszyscy nasi reprezentanci wiedzą po co przyjechali do Zakopanego. Duże zaangażowanie i koncentracja podczas treningu świadczą o pełnej gotowości do pracy na zgrupowaniu.

Muszę jeszcze wspomnieć o pewnym wniosku racjonalizatorskim jaki został wprowadzony podczas trwającego obozu. Innowacja dotyczy działań informacyjno-reklamowych. Uznaliśmy, że podstawową forma promocji podczas zgrupowań, jest występowanie w strojach reprezentacyjnych podczas np. posiłków. Pory śniadania, obiadu i kolacji to czas kiedy w stołówce COS spotykają się przedstawiciele rożnych dyscyplin sportu. Decyzja o prezentacji poprzez ubiór przynależności do rodziny Taekwon-do daje szansę innym na poznanie nas i ocenę jako dobrze zorganizowanej i zdyscyplinowanej grupy. Działania takie mogliśmy podjąć w związku z faktem, że wszyscy będący na zgrupowaniu zostali wyposażeni w cztery nowe koszulki. Każda ma inny wzór, więc nie ma monotonii. Pierwsze efekty innowacji, są bardzo widoczne, wyróżniamy się w sportowym „tłumie”. Wiadomo w COS, którzy to mistrzowie Taekwon- do.

Podczas porannego treningu, wspólnie z Paprotką zastanawialiśmy się nad tym na jakiej wysokości nad poziomem morza ćwiczymy. Po powrocie do hotelu, natychmiast sięgnąłem do materiałów źródłowych i wiem. Zakopane położone jest na wysokości od 750 do 1126 metrów nad poziomem morza. Sal sportowa COS na, które odbywają się treningi znajduje się na około 900 metrów n.p.m. Wiadomo, że na wysokościach zwiększa się produkcja czerwonych krwinek, co usprawnia transport tlenu do wszystkich komórek ciała. Gdy brakuje tlenu, nerki wytwarzają więcej hormonu zwanego erytropoetyną (EPO) , dzięki któremu organizm wytwarza więcej czerwonych ciałek krwi. (paru znanych sportowców przez owe EPO zakończyło w niesławie karierę i straciło zdobyte wcześniej medale). Średnia długość życia czerwonych krwinek wynosi od 90 do 120 dni. W tym czasie można osiągać dużo lepsze wyniki, pod warunkiem jednak, że obóz wysokogórski będzie wystarczająco długi (około 4 tygodni). Ale wcale nie jest tak, że im wyżej, tym lepiej. Nie warto trenować powyżej 2400-2800 metrów n.p.m. Więcej czerwonych krwinek organizm po prostu nie wyprodukuje, a jakikolwiek inny wysiłek niż łatwe biegi długie na tej wysokości jest już praktycznie niemożliwy. Dlatego zawodowcy robią treningi szybkościowe na niższej wysokości. Podobnie z nami, podczas naszych zajęć jest sporo interwałów, z tym, że czasu mało bo tylko 10 dni obozu. Ale trochę tego dozwolonego EPO nasz organizm wytworzy i jak przyjedziemy do kurortu nad Adriatykiem, to aż „starach się bać”. Mam na myśli naszych rywali.

Na zakończenie w związku, faktem, że z wiekiem ( mam na myśli autora relacji), człowiek zaczyna zastanawiać się nad filozoficznymi aspektami życia, taki cytat autorstwa Konfucjusza, jako materiał do przemyślenia.

Konfucjusz (551-479 p.n.e.) – chiński filozof. Konfucjusz rzekł : „ Nie myśl o tym, że inni cię nie doceniają. Myśl o tym, że sam nie doceniasz innych”