Dotarliśmy do Sarajewa

Jesteśmy w stolicy Bośni i Hercegowiny.

Autokary wiozące kadrę na Mistrzostwa Europy Taekwon-do w Sarajewie po około 20-21 godzinach , dotarły do Hotelu Saraj. Ten nieprecyzyjnie określony czas przejazdu wynika z tego, że jechały dwa autokary i różnił się czas dotarcia na miejsce obu pojazdów . Na naszą podróż i czas trwania, wpływ miały roboty drogowe w Polsce i w Bośni. Ciekawostką był tunel przez, przez który przejeżdżaliśmy, już na terenie Bośni i Hercegowiny, przypominał wyrobisko w kopalni, tak orzekli eksperci, którzy kopalnie od środka widzieli. Inną absorbująca nas inicjatywą, były działania pograniczników, którzy ustawili nas na przejściu w szeregu i indywidualna weryfikacja tożsamość każdej osoby. To Węgierscy Bracia i Chorwaci zapewnili nam taka rozrywkę. Kolejna przeszkoda, czyli dyskusja na Bośniackiej granicy, inaczej mówiąc konwersacja, która miał udowodnić wyższość oryginału dokumentu nad jego kserokopią. Jak się okazało drobne wsparcie, wzmocniło nasze papiery na tyle, że zasłużyły na pieczęć najważniejszego pana na przejściu granicznym.

Po dotarciu na miejsce, wszyscy się zakwaterowali, zmyli kurz podróży i trochę odpoczęli. Sarajewo przywitało nas piękna pogodą. W związku z tym grupa męska rozruch po podróży postanowiła przeprowadzić w miejscu, z którego roztaczał się najpiękniejszy widok na panoramę miasta. Z rozruchu zrobiła się wycieczka turystyczno-krajoznawcza po muzułmańskiej dzielnicy Sarajewa. Po powrocie do hotelu obie kadry popracowały nad układami, oraz przeprowadziły lekki rozruch do konkurencji walk. Wieczorem jeszcze kolacja, ale tylko dla tych, którzy nie muszą pilnować wagi. Odpoczynek i rano ruszamy na wagę.